wtorek, 9 lutego 2016

Od Katy Cd. Camerona

-O ile nie zemdleję do 15 minut to nie mam wstrząsu mózgu. - zaśmiałam się. Pamiętam jak kiedyś dostałam piłką mój biologiczny ojciec był lekarzem to coś tam zapamiętałam. - i pamiętam co robiłam zanim dostałam piłką. - zachichotałam, - więc myślę, że wszystko w porządku. - Może nie jestem tak wysoka jak wy, ale mogę zagrać? - zapytałam. - chłopaki porozumiewali się bez słów i chwilę później stałam już w pobliżu by odbijać po stronie tego chłopaka i jego przyjaciół. Odebrałam kilka uderzeń, ale przez wzrost w większości odbijali chłopcy.
~*~
Skończyliśmy grać i leżeliśmy na piasku.
-Ej gram z wami od godziny, wylegujemy się w słoneczku, a ja nadal nie znam waszych imion. - zaśmiałam się.
-Cameron. - odparł chłopak który trafił mnie w głowę tym samym leżał najbliżej.
-Alex. - odparł niebieskowłosy.
-Nathan - odrzekł kolejny.
-David. Ostatni, ale nie najgorszy. - zaśmiał się.
-Długo to już jesteście?
-No trochę będzie.
-Ja tu jestem od 3 godzin. Opowiecie mi coś o szkole? bo wyjechałam w sumie jak najdalej od mojego rodzinnego domu aby moja matka się wreszcie ode mnie odczepiła. - zachichotałam mimo, że nie bardzo było z czego.
Cam?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz