Gdy chłopak mnie pociągnął, o mało się nie przewróciłam. W ostatniej chwili odzyskałam równowagę i szybko go dogoniłam. Dotarliśmy tam w około siedem minut. Ciekawie, pierwszy dzień, a już się spóźniłam. Pocieszeniem dla mnie była tylko obecność Alex'a. Nauczyciel spojrzał się na nas surowo, po czym westchnął. Nie minęło długo kiedy byliśmy gotowi do pływania.
-Alex..-szepnęłam.
-Tak?-zapytał.
Ustawiłam się obok niego.
-Na czym te lekcje będą polegać?
Ten nic nie odpowiedział ponieważ przerwał nam nauczyciel.
-Nie przeszkadzam?-zapytał patrząc na nas.
-Może trochę-odparł Alex.
Cicho się zaśmiałam, jak reszta, a nauczyciel spiorunował go wzrokiem. Chłopak nawet nie drgnął.
Wzięliśmy deski i poszliśmy na wodę. Fale były małe, za małe jak dla mnie. Usiadłam na desce po czym spojrzałam na Alex'a.
-Będziemy tylko pływać?-zapytałam.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz