środa, 10 lutego 2016

od Malii


Wstałam wcześnie rano. Przez duże okno w pokoju wlewało się nikłe światło. Wzięłam ubranie i udałam się do łazienki. Pośpiesznie się umyłam i ubrałam. Stanęłam przed lustrem. Spojrzałam w swoje odbicie. Pudrowo różowe trampki, kródka czarna spódniczka, różowa koszulka z głową białego tygrysa. Usta pomalowane bezbarwną pomadką, oczy lekko podkreślone, a włosy związane w wysoki kucyk z opadającymi kilkoma pasmami włosów na twarz. Wyszłam z pokoju kierując się na pierwszą lekcje. Każdy przedmiot minął szybko, aż w końcu nadszedł czas wychowania fizycznego. Cała klasa wyszła ze szkoły kierując się w stronę plaży. Na początku wszystko było okej. Duże fale, żadnych problemów. Nagle poczułam jak ktoś spycha mnie z deski i ląduje w wodzie. Usłyszałam śmiech. Złapałam się deski łapiąc oddech. Zauważyłam chłopaka, którego śmiech słyszałam. Trzymał się deski dryfującej na wodzie.
-Takie to śmieszne?- rzuciłam w jego stronę.
<Jakiś chłopak?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz