-Och, jakiś ty troskliwy- mruknęłam obracając się na pięcie i ruszając przed siebie. Pokierowałam się w stronę małej kawiarni w miasteczku. Gdy dotarłam na miejsce zamówiłam latte i usiadłam przy stoliku w rogu pomieszczenia. Wyciągnęłam z torby ołówek i szkicownik zabierając się za rysowanie zamówionej kawy. Każdy kto przeglądał mój szkicownik widział z milion rysunków mojego psa. Gdy kończyłam rysować kawiarenke już zamykali. Zabrałam swoje rzeczy i ruszyłam w stronę szkoły i swojego pokoju. Zabrałam swojego pupila. Wraz z nią wyszłam pobiegać po plaży. Miałam złe przeczucie co do tego wyjścia. Nie myliłam się, gdy znowu wpadłam na Luke'a. Tym razem jednak wylądowałam w piasku tak samo jak chłopak. Wstałam wytrzepując piach z włosów.
-Znowu- powiedziałam jednocześnie z chłopakiem. Zaśmialiśmy się.
-To chyba zły znak tak na siebie wpadać- westchnęłam głaszcząc Tikki, która właśnie do mnie podeszła.
<Luke?>
środa, 10 lutego 2016
Od Malii cd Luke
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz