niedziela, 14 lutego 2016

Od Alaski cd Luke

-Idziemy dziś na plaże?-Zapytałam,a chłopak skinął twierdząco głową.
-Spotkajmy się za półtorej godziny na miejscu.-Powiedział, a ja lekko się uśmiechnęłam.
-No dobra.-Odparłam i wróciłam do pokoju.
***
Rozłożyłam koc na piasku i czekałam na Luke'a, który zaczął się spóźniać. Po kwadransie założyłam strój, zapiełam smycz na kostce i poszłam złapać jakieś fale. Położyłam się na desce i zaczęłam odpływać od brzegu. Złapałam pierwsze fale i zaczęłam stawiać sobie coraz wyższe wymagania. Zadowolona z ewolucji chciałam zrobić sobie jedną luźną jazdę. Udało mi się utrzymać na dość dużej fali. Rozejrzałam się i zauważyłam Luke'a, który właśnie przyszedł. Blondyn spojrzał w moim kierunku, a ja mu pomachałam. Wróciłam do fali, która powoli zaczęła się zamykać. Nagle zza pleców wyskoczyła na desce dziewczyna z kawiarni. Wjechała we mnie, nie zdołałam utrzymać równowagi i wpadłam do wody...
Chciałam wypłynąć, ale coś skutecznie trzymało mnie pod wodą. Spojrzałam na moją nogę która była zaplątana w jakąś sieć. Starałam się uwolnić, ale smycz również zaczepiłem się o sieć, która zaklinowana była pod jakimiś kamieniami. Szamotałam się co nie przyniosło oczekiwanego efektu, jeszcze bardziej zaplątałam się w sieć. Zaczęlo mi brakować powietrza.
Luke

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz