środa, 10 lutego 2016

Od Camerona cd Katy

Gdy zjedliśmy śniadanie wyszliśmy z jadalni i wróciliśmy do swoich pokoi. Ja nalozylem tylko j aj kies spodnie do kolan i wziąłem deskę.
- Ares idziesz - zwróciłem się do psa
Ten za szczekał na tak. Wyszliśmy s pokoju i dołączyłem do chłopaków
Poszliśmy na plażę. Po jakiś 10 minutach byliśmy na miejscu. Ares z Armagedonem bawili się i rzucili się fo wody. Zdjąłem spodnie i zostałem w samych kąpielówkach jak i moi koledzy i vrat. Wziąłem deskę w dłoń i wszedłem do wody. Zacząłem płynąć dlaeh w końcu złapałem falę u zacząłem serfowac lo chwili dołączyli do mnie chlopaki. Śmialiśmy i się wyglupialismy. Pi czasie usłyszeliśmy wycie Armagedon już zaczął warczeć
- uspokój się powiedziałem do niegko spojrzałem na chłopaków - ja idę zobaczyć co to
Wyszedłem z wody i poszedłem w stronę tamtego wycia.Ares poszedł ze mna. W końcu wyczuł kogoś i zaczął mnie prowadzić. Na klifie siedziała Katy spojrzałem na nią. Moj pies warczał na jej
- Ares zobacz teren - powiedziałem
Ten posłusznie poszedł ja usiadłem obok Katy na klifie
- a ty co tu taka sama?
- tak jakos - odparła
- ehhh... słuchaj noe bądź taka sztywna bo żaden chłopak tego nie lubi a my wczoraj żartowaliśmy zwłaszcza ja bo ja nie macam dziewczyn - powiedziałem - nie macam bo wole mieć własną dziewczynę i tylko ją macać więc sie trochę wyluzuj
Katy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz