wtorek, 16 lutego 2016

Od Alexisa - c.d Dylana

Kiedy tylko powiedział, że chce ze mną się wykąpać, natychmiastowo się uśmiechnąłem. Będę miał towarzystwo. Wszedł do łazienki pierwszy, a ja tuż za nim. Zamknąłem drzwi i zakluczyłem je. A ten już zdążył się rozebrać i wtargnąć do wanny, w której była woda. Spojrzał na mnie, po czym zaczął jęczeć.
- Alcioooo~! – jęknął. – Na co czekasz? – spytał słodko.
Spojrzałem na niego. Dobra, lepiej jak się zacznę rozbierać, bo on nie da mi spokoju, że wciąż siedzę w ciuchach. Ściągnąłem z siebie bokserki i podkoszulek, po czym wszedłem do wanny, siadając za młodszym, którego niemalże od razu przytuliłem do siebie. Oparłem podbródek o jego ramię. Woda wciąż się lała do wanny, siedzieliśmy przez chwilę w ciszy, aż usłyszałem, że do pokoju ktoś wszedł. Słychać było śmiechy chłopaków, czyli tacy śmieszkowie tutaj weszli. Ciekawe co ich bawiło, ale dobra, mniejsza z tym.
- Dylciu… - zacząłem patrząc na niego.
Spojrzał na mnie niepewny tego, co chcę uczynić. Cmoknąłem go w policzek.
- Śpisz ze mną? – spytałem.
- Zobaczę. – odparł uśmiechając się słodko.
„Oh, jaki on ma słodki uśmiech! Nie zważałem na to nigdy, ale teraz widzę ile ma uroku w sobie!” zaśmiałem się i wziąłem gąbkę do ręki. Nalałem na nią płyn, już miałem zacząć myć ciało niższego, ale on mi odebrał gąbkę. Odwróci się do mnie i zaczął namydlać moje ciało. Tak sam z siebie zaczął to robić, nie przeszkadza mi to, ale… W końcu to robił DYLAN, a to nie było codzienne. Oparłem się o wannę, przez co nieco się osunąłem, a ten zaczął spłukiwać ze mnie pianę. Spojrzałem na niego, złapałem go za nadgarstek i lekko pociągnąłem w swoją stronę. Podniosłem się i złożyłem delikatny pocałunek na jego ustach, po czym odebrałem młodszemu gąbkę. Patrzył na mnie nieco zdziwiony, a ja zacząłem myć jego ciało.
Dość szybko mi to poszło i spłukałem z niego pianę. Chłopak wciąż był obrócony w moją stronę. Uśmiechnął się lekko. Odłożyłem gąbkę na miejsce, po czym wstałem i wyszedłem z wanny. Wytarłem swoje ciało i założyłem bokserki. A on? Nic. Siedział nadal w wannie. Schyliłem się do niego i złapałem go za ramię, aby się ocknął, ale nadal nie reagował. Wyciągnąłem go z wanny i wytarłem.
- Ubierz się. – powiedziałem.
Spojrzał na mnie i sięgnął po swoje bokserki i mój podkoszulek, założył to na siebie i uśmiechnął się słodko. Czyli zostałem bez górnych partii ubrań, nieźle. Zabrałem się za mycie swoich zębów, ale gdy poczułem, że na moje plecy rzucił się młodszy, to zacząłem się śmiać i na chwilę zaprzestałem tej czynności. Jednak już po chwili zacząłem kontynuować, wyplułem pianę z buzi i opłukałem, po czym wytarłem twarz w ręcznik. Odwiesiłem na miejsce i wyszedłem, z Dylanem na plecach, z łazienki. W pokoju siedziała pozostała trójka, która rozmawiała na każdy temat, co tu robić później, ale zauważyli nas i temat się zmienił. Jednak zignorowałem ich i jakoś „odczepiłem” od swoich pleców chłopaka, którego usadowiłem na swoim łóżku, a sam znalazłem się za nim. Oparłem się wygodnie o zimną ścianę, po czym spojrzałem na resztę.
- To kto zamierza to zrobić? – spytał Lucek.
Wszyscy spojrzeli na siebie, a ja objąłem Dylana w pasie, rozszerzyłem nogi, aby mógł siedzieć między nimi i przyciągnąłem do siebie.
- Ja mogę. – powiedziałem. – Jednak w swoim czasie.
Chłopacy zaczęli się śmiać, oprócz Dylana, który nie wiedział o co chodziło, później mu powiem. Uśmiechnąłem się i mocniej go przytuliłem. „Ja się za to mogę zabrać, ale w swoim czasie, nikt inny tego nie musi robić.”
- Śpisz ze mną? – wyszeptałem młodszemu do ucha. „Mam nadzieję, że się zgodzi… W końcu on jest taki słodki podczas snu, że aż chciałoby się go wycałować od góry… do samego dołu…”
Dylan wyrwał się z mojego uścisku, tym samym obrócił się w moją stronę, tak, żeby na mnie spojrzeć. „Ciekawe co on kombinuje…”

Dylciu? Co kombinujesz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz