-Nie czas sobie jakąś znaleźć?-zaśmiałam się.
-Taka mądra się znalazła-odparł chłopak-a ty kiedy miałaś chłopaka.
-Parę miesięcy temu, ale gnojek zdradził mnie z najlepszą przyjaciółką-opowiedziałam.
Ten umilkł, cicho westchnęłam.
-Ale co było, to było. Trzeba wziąć się w garść, co właśnie zrobiłam-powiedziałam-cieszę się, że tutaj przyjechałam. Głównie dlatego, że mogę w końcu oddać się pasji i spotkałam ciebie-zaśmiałam się głośno.
Alex uśmiechnął się. Nagle podeszła do nas jakaś dziewczyna.
-Cześć-przywitała się-jestem nowa i chciałam zapytać, gdzie jest klasa od historii.
-Z chęcią ci pokażemy-odparłam.
Pomogliśmy nieznajomej, która nawet się nam nie przedstawiła. Widać była tak przejęta, że nawet o tym zapomniała. Następnie ruszyliśmy gdzieś korytarzem... znaczy ja nie wiedziałam gdzie, bo pierwszy raz byłam w tej szkole.
Nagle zza roku wyszła Angelina.
-O nie-szepnęłam.
Dziewczyna podeszła do nas cała rozdygotana ze złości.
-Jak śmiałaś!-krzyczała.
-Cześć-uśmiechnęłam się ciepło.
-Jak cię dopadnę!!!
-Jak tam twój nos?-zapytałam, lekko się cofając.
Dziewczyna stanęła nade mną czerwona jak burak. O mało co nie wybuchłam ze śmiechu. A gdy zacisnęła pięści wybuchłam śmiechem. Tak głośno się śmiałam, że aż brzuch mnie bolał i trzymałam się za niego lekko kuląc. Mimo to mój głos nie ustał.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz