Tatuś wysłał mnie do nowej szkoły, ponieważ w tamtej narobiłam sobie trochę kłopotów. Nie byłam z tej wiadomości zbyt zadowolona ale się już nie czepiałam wiedziałam, że robi wszystko najlepiej i jest najlepszym tatą na świecie. Postanowiłam zdobyć w tym roku stypendium i nie bawić się w żadne romansidła jednak już chyba pierwszego dnia źle się to zapowiadało. Idąc do swojego pokoju wpadałam na niebiesko włosego chłopaka a moja walizka otworzyła się, ukazując moją wyzywającą bieliznę.
- Szlag! - krzyknęłam poddenerwowana pakując ją z powrotem
Popatrzyłam na roześmianego chłopaka który już schylał się aby mi pomóc.
- Nawet nie dotykaj! - rozkazałam
Chłopak odsunął się powoli a ja posprzątałam bałagan z holu. Wstałam i otrzepałam kolana z kurzu spoglądając kątem oka w stronę chłopaka który cicho śmiał się do siebie. Moją uwagę przykuły jego jasno niebieskie oczy prawie tak same jak włosy jednak było w nich coś dziwnego.
- Cara - powiedziałam wyciągając rękę
- Alex - chłopak chwycił i pocałował mnie w dłoń
Rumieniąc się odsunęłam rękę. Po chwili szybko dodałam.
- Przepraszam, nie wiem co i jak tu nie miałam pojęcia że będzie ktoś jeszcze chodził po tym korytarzu przecież jest tak późno. Podniosłam walizkę i już miałam iść jednak chłopak złapał mnie za rękę i powstrzymał przed ucieknięciem z tej kompromitującej sytuacji.
Alex?
piątek, 12 lutego 2016
Od Cary
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz