wtorek, 9 lutego 2016

Od Camerona cd Katy

Jak zwykle wstałem koło 9 rano ale nie dlatego by iść na zajęcie o nie, gdyż w końcu jest nidziela. Obudziłem Alex'a idąc głośno do łazienki.
- Cameron zamknij się łaskawie, chce spać - powiedział zdenerwowany
- Nie - powiedziałem
- Zamknij się i nie śpiewaj - powiedział
Ja zacząłem co raz głośniej śpiewać, a on się wkurzał. Zaśmiałem się pod nosem i poszedłem do łazienki. Wziąłem prysznic. Wyszedłem z kabiny po około 15 minutach. Wytarłem się ręcznikiem i wyszedłem z łazienki otoczony wokół talli ręcznikiem. Poszedłem do szafy i ją otworzyłem. Oparłem się o drzwi szafy i zacząłem wybierać ubrania. Alex w tym czasie poszedł do łazienki. Wyjąłem jakiś bokserki i jakieś szorty do kolan. Nałożyłem na siebie. Alex wyszedł z łązienki
- Idziemy grać w siadkę - zapytałem
- Pewnie
Ubraliśmy się i poszliśmy jeszcze po Nathana i Davida. Całą czwórką poszliśmy na plażę. Po chwili zaczęliśmy grać. Nagle uderzyłem w piłkę zbyt mocno i piłka tafiła jakąś dziewczynę. dziewczyna upadła na piasek ale po chwili wstała. Zaczęła się śmiać
-Dobra a teraz przyznać się od kogo dostałam chcę mu wysłać kwiaty za celność. - odparła uspokajając swój śmiech
- No mi możesz wysłać - powiedziałem śmiejąc się
Dziewczyna złapała za piłkę i podeszłą do mnie. Była niższa ode mnie chociaż dziwne by było gdyby była wyższa...
- Masz niezły strzał - powiedziała
Wziąłem od niej piłkę
- hahaha no wiem - zaśmiałem się - jak tam głowa?
Katy ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz